Spotkanie w Przesiece czyli codzienne OMkowe cuda

Przesieka_2015_05

-> Piątek <-

Po zostawieniu w domu niedokończonych jeszcze powideł, wskakujemy z Izą do samochodu i jazda ku nowej przygodzie. Przysieka powitała nas drobną mżawką oraz uściskiem dłoni i uśmiechem Anety, organizatora tego spotkania. Po ulokowaniu się w pokoju idziemy na godzinny spacer po lesie. Kolory, zapach, cisza, a także smużki chmur zaplątanych między drzewami robią przecudowne wrażenie. Uruchamiam przepływ Bezwarunkowej Miłości obdarowując nim las i po chwili czujemy obecność i zaciekawienie istot zamieszkujących to miejsce. Towarzyszą nam do skraju lasu, gdzie żegnamy się z nimi i wracamy na posiłek.

Przesieka_2015_07

Obiadokolacja to kulinarna rozkosz i fajerwerki śmiechu w towarzystwie Kasi i Rafała. Aż nie chce się wstawać od stołu. Niestety o 19 rozpoczyna się oficjalne rozpoczęcie Spotkania w Przesiece, dlatego udajemy się na salę w której wita nas Bartek. Człowiek o rewelacyjnym uśmiechu i wysokości 2,02m. Opowiada parę słów o sobie i o idei, która przyświecała im przy organizowaniu tego spotkania. Następnie przychodzi kolej na część, gdzie każdy ma powiedzieć kilka słów o sobie.

Przesieka_2015_03

W grupie składającej się z ponad 30 osób zabiera to całkiem sporo czasu. Ogłoszono przerwę i wtedy magia synchroniczności rozgościła się na dobre. Uściski, uśmiechy, wzruszenia i ożywione rozmowy nie mają końca, a planowana 5-cio minutowa przerwa, przeciąga się do wczesnych godzin rannych.

-> Sobota <-

7 rano, kilku zapalonych morsów w towarzystwie grupki nowicjuszy udaje się nad wodospad zaczerpnąć orzeźwiającej kąpieli. Reszta natomiast pojawia się dopiero o 9 na śniadanie. Kuchnia funduje nam kulinarny orgazm w postaci racuchów z polewą jagodową, w ilości przekraczającej pojemność naszych żołądków. Wczorajsza synchroniczność nadal biega wśród grupek ludzi pochłoniętych wspólną wymianą informacji, okraszając ich śmiechem i ekscytacją. Gdyby nie hasło do wyjścia na wspólną wędrówkę z pewnością zostalibyśmy tak do obiadu. Część niewiast zostaje w swoim towarzystwie wykorzystując okazje jakie daje im obecna chwila, a reszta rusza na szlak.

Przesieka_2015_10

Cel, zamek Chojnik. Droga wije się między urokliwie położonymi domostwami, łąkami i lasami pozwalając nacieszyć się oczom, natomiast nasze serca i umysły uczą się od siebie w nieprawdopodobnym tempie. W między czasie dołączają do naszego spotkania następni uczestnicy, tak że na obiedzie są już wszyscy ci, którzy mieli być. Obiad na nowo napełnia nas rozkoszą smaków i zapachów, a fala wspólnej ekscytacji udziela się wszystkim świeżo przybyłym.

Przesieka_2015_01

Rozmowa o kolorach Basi z raju rozpoczyna blok wykładów. Po przerwie Sebastian Sergiel rozwiewa wiele naszych wątpliwości związanych z domami kopułowymi i rozpala jeszcze bardziej chęć do zamieszkania w nich.

Przesieka_2015_02

Następnie Emil opowiada nam o uprawach hydroponicznych roślin robiąc tym samym świetny wstęp do czekającej nas kolacji. Sobotnia wieczerza sprawia, że mam ochotę zaadoptować kucharkę, lub być zaadoptowanym przez nią.

Przesieka_2015_28

Radość ze wspólnego bytowania udziela się całej OMkowej rodzince do tego stopnia, że robimy mini zawody w dyscyplinie ?kto ma bardziej fioletowy język od polewy jagodowej?. Po kolacji grupkami rozpierzchamy się po różnych zakątkach ośrodka Chybotek upajając się swoją obecnością. Ponieważ każda chwila niesie ze sobą nieprawdopodobny potencjał i radość. I jak nie trudno zgadnąć znowu kładziemy się spać dzisiaj.

-> Niedziela <-

7 rano, kilku zapalonych morsów, tym razem bez grupki nowicjuszy udaje się nad wodospad skorzystać z zimnej kąpieli. Reszta po porannych, uchichranych przytulasach podąża do Chybotkowej restauracji, by na nowo móc raczyć się kucharską alchemią tego miejsca. Podczas posiłku, zastanawiam się w jaki sposób możemy wyrazić swoją wdzięczność za te wszystkie smakowite rozkosze. Chwilę później przychodzi rozwiązanie. Nasza nadzwyczajna kucharka prosi nas o wspólne zdjęcie. W między czasie dowiadujemy się, iż nie będzie już zaplanowanych wykładów, a w zamian za to udajemy się na wprawę po okolicach. Przesieka_2015_13

Organizatorzy zabierają część grupy do źródełka Anny, natomiast OMkowa rodzinka drepcze w promieniach słońca do pobliskiego wodospadu. Rozmów i śmiechu nie ma końca. Zanurzamy się w lesie, w którym króluje szum górskiego potoku. Idąc przez chwilę wzdłuż niego zachwycamy się gracją z jaką woda wije się między kamieniami.

Przesieka_2015_16

Docieramy w końcu do wodospadu. Energia która bije z niego orzeźwia wszystko dookoła i to w takim stopniu, że nie możemy już dłużej ustać w miejscu. Hmmm? w takim razie heja na pobliską górkę. Na szczycie chwila przerwy na wyrównanie oddechu i podziwianie jesiennych barw. To dopiero pierwsza górka, niedaleko za nią jest następna. Wiec w drogę. Kolejny szczyt jest już pod naszymi stopami, chwila przerwy na odpoczynek i znajdujemy jeszcze wyższe wzniesienie. Idziemy!! Kilkanaście minut później zatrzymujemy się na jej wierzchołku, gdzie w kręgu robimy medytacje ukorzeniającą.

Przesieka_2015_08

Mmmmm .? pięknie. Nasze żołądki podpowiadają nam, że to już najwyższa pora wracać na obiad. Dreptamy w kierunku potoku, który zamierzamy przebyć nie w pław, lecz po kamieniach. Po drodze pamiątkowe zdjęcie i snucie planów na następne spotkanie. W Chybotku szybkie pakowanie, wymiana nr telefonów, mniamnuśny obiad i przepełnieni cudowną atmosferą wracamy do swoich domów. Czas skończyć powidła.

-> Podsumowując <-

Przysiekowy zjazd trzymał się swojego harmonogramu tak jak polityk swoich obietnic wyborczych. Ale to dobrze, gdyż harmonogram to narzędzie umysłu, a to spotkanie był prowadzone przez synchroniczność naszych Serc. Działo się tam bardzo wiele niesamowitych rzeczy, a natychmiastowe materializacje zdarzeń w OMkowej rodzince i nie tylko były czymś prawie że zwyczajnym. Dziękuję z całego Serca wszystkim, którzy byli na tym spotkaniu oraz tym, którzy przyczynili się do jego stworzenia.

Udostępnij na:
Follow by Email
Facebook
Google+
http://okraglemiasteczko.net/blog/2015/10/spotkanie-w-przesiece-czyli-codzienne-omkowe-cuda/
Twitter
SHARE
Gracjan

Gracjan

Wiem, że Wszyscy Jesteśmy Jednością i z dziecięcym zachwytem i radością pomagam innym przypomnieć sobie tę prawdę.

Więcej postów

Tagged , , , , , , , , , , , , , , , , .

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *