Warsztaty budowania kopuł + ognisko dla sprzyjaciół

Relacja z warsztatów w których braliśmy udział:

Ognisko dla sprzyjaciół

Kamila będąc w Ognisko dla sprzyjaciółkontakcie e-mailowym z architektami Studia Sergiel, otrzymała od nich wiadomość o warsztatach budowania kopuł. Już sam tytuł wydarzenia był zachęcający: ?Ognisko dla sprzyjaciół?. ?Sprzyjaciel?, czyli jak się domyślamy, osoba która nam sprzyja a nie tylko jest przy nas jak ?przyjaciel? :)Jak wyczytaliśmy z opisu, organizatorem trzy dniowego wydarzenia był Mariusz Nogalski, który rozpoczął, samodzielną budowę domu kopułowego z cegieł. Wywiad z jego udziałem można zobaczyć w Porozmawiajmy.TV:

Z zaproszonych gości był także architekt domów kopułowych Wojciech Sergiel, twórca waluty lokalnej Dariusz Brzozowiec oraz znawca i badacz słowiańszczyzny Czesław Białczyński. Okazji poznania tak doborowych ludzi, zwłaszcza Wojciecha Sergiela, wraz z warsztatami Mariusza nie mogliśmy przegapić.

fot. Piotr Mazepa

Tak więc wybraliśmy się Warsztaty z budowania kopuł nad Jezioro Głuszyńskie do Stefanowa, gdzie mieści się Gospodarstwo Agroturystyczne pod Bocianim Gniazdem, które zaoferowało noclegi dla przyjezdnych gości. Tam otrzymaliśmy domek noclegowy, gdzie po rozładowaniu rzeczy, udaliśmy się, na właśnie rozpoczynające się, warsztaty. Na warsztatach każdy miał okazję zapoznać się z historią budowy kopuły, po czym przeszliśmy do tynkowania wapnem oraz ubijania ścianek działowych z betonu konopnego, czyli sieczki konopnej z wapnem i cementem.

fot. Piotr Mazepa

W trakcie warsztatów przybył do nas Wojciech oraz Sebastian Sergiel. Warsztaty budowania kopuł. Przedstawili nam wszystkie istotne aspekty budowy kopuł, od projektowania, rozwiązywania trudności związanych z pozwoleniami, absurdami biurokracji, po same rozwiązania konstrukcyjne. Zaprezentowali nam ostatnie ich rozwiązanie, polegające na zbudowaniu kopuły tanim kosztem, z prefabrykowanych elementów z płyt OSB. Szkielet takiej konstrukcji można już dowolnie wypełnić, np. sieczką słomianą czy konopną, zalepić gliną i zabezpieczyć, np. deskami. Jest to zapewne jeden z tańszych sposobów na zbudowanie kopuły. Oczywiście Studio Sergiel służy pomocą od prostego dostarczenia szablonów do samodzielnego wycięcia i montowania, do kompletnego wykonania.

Warsztaty były wzbogacane przez koncert gongów, mis tybetańskich i bębnów, które odbywały się wewnątrz kopuły, co niesamowicie uwydatniało dźwięki.

fot. Piotr Mazepa

Następnie przyjechał na spotkanie Dariusz Brzozowiec z projektu Polskiej Lokalnej Waluty Dobry. Opowiedział nam o inicjatywie ?Dobry dom?, którego zamiarem jest stworzenie bazy krajowych producentów, wykonawców z branż budowlanych, zaproszenia ich do udziału w lokalnej walucie oraz zbudowania pierwszego domu, opartego w jak największym stopniu z polskich, lokalnych materiałów.

fot. Piotr Mazepa

Drugi dzień rozpoczął się kolejnymi koncertami gongów w kopule Mariusza. Dźwięki te towarzyszyły nam także w trakcie dnia, uprzyjemniając nam pobyt nad jeziorem, na pomoście.

W trakcie dnia dołączyła do nas także słowiańska ekipa, tj. wydawnictwo Slovianskie Slovo. Tutaj w planach była ?inicjacja ognia?, czyli chodzenie po rozżarzonych węglach prowadzona przez Marka Wójtowicza. Jednak plan nie został zrealizowany, ze względów odmowy właściciela terenu. Zatem Marek opowiedział nam na czym polega ?inicjacja ognia?, oraz o różnych obrzędach dawnych Słowian.

Następnie udaliśmy się pod stary dąb, gdzie Czesław Białczyński (badacz Słowian, autor Mitologi Słowian, Księgi Ruty i Księgi Tura) opowiedział nam o genetyce, pochodzeniu oraz migracji ludzi o słowiańskich korzeniach. W nawiązaniu do Słowiańszczyzny, Piotr Kurdycki opowiedział nam także o powstaniu wydawnictwa Slovianskie Slovo oraz o najważniejszych jego wydaniach, czyli wspomnianych już Księgach Ruty i Tura autorstwa Czesława Białczyńskiego.

fot. Piotr Mazepa

Co do naszych planów, budowy kopuł, mieliśmy też okazję bliżej poznać Sebastiana Sergiela. Przedstawiliśmy mu naszą prezentację o kopułach, którą zaprezentowaliśmy już wcześniej w urzędzie miasta Bardo, aby zapoznać urbanistów z zaletami kopuł. Tak więc na pewno będziemy wspierać się doświadczeniem rodziny architektów oraz rozwijać współpracę. Zaoferowali nam swoją pomoc, w zaprojektowaniu naszego siedliska, z czego jesteśmy bardzo zadowoleni. Spotkania były budujące 🙂

fot. Piotr Mazepa

Z innych ciekawostek, dnia drugiego, przybyli także do nas artyści ze Stowarzyszenia Twórców ?JEMIOŁA?, wraz ze swoimi obrazami, rzeźbami oraz wyjątkowo pięknymi wyrobami ze skóry, takimi jak albumy na zdjęcia, książki, notesy. Mogliśmy także skosztować wina domowego wytwórstwa dzięki lokalnych winiarzom.

fot. Piotr Mazepa

Dzień zakończyliśmy biesiadą przy wspólnym ognisku. W między czasie postrzelaliśmy sobie z łuku. Był też konkurs, w którym wzięła udział Kamila, na wymyślenie słowiańskiej opowieści w formie komiksu pod przygotowane wcześniej obrazki. Biesiada trwała do później nocy, na przeróżnych rozmowach. Ja sobie z nich cenię najbardziej rozmowy między innymi o słowiańszczyźnie z Czesławem, Piotrem i Markiem.

Na dzień trzeci, przygotowane były wyjazdy do kujawskich megalitów.Tak też się stało. Pojechaliśmy z całą ekipą na kilka samochodów, najpierw do Parku Kulturowego Wietrzychowice. Znajduje się tam 5 zrekonstruowanych polskich piramid sprzed 5 i pół tysiąca lat, zbudowanych z gigantycznych głazów. Przestawione to zostało jako grobowce, jako że w niektórych znaleziono szczątki ludzkie. Jakoś dziwnym trafem wszystkie prastare konstrukcje, jak np. egipskie piramidy, od razu zaliczane są jako grobowce. Mnie osobiście jednak bardziej przekonuje nasza teoria, że te megality mogły być czymś w rodzaju pradawnego szpitala/uzdrowiska dla ludzi z wszelkimi dolegliwościami. Pojechaliśmy także do drugiego miejsca, gdzie znajduje się jedna konstrukcja z megalitów, nieopodal miejscowości Gaj Stolarski.

fot. Piotr Mazepa

Na tym zakończyliśmy i wróciliśmy pod ?Bocianie Gniazdo? zabrać nasze rzeczy. Już na odjezdne, zatrzymaliśmy się jeszcze w pewnym gospodarstwie rolnym, które oferowało swoje produkty. Zatem, prosto od rolnika, zakupiliśmy jeszcze trochę warzyw i owoców.

Całe wydarzenie było bardzo pozytywne, poznaliśmy tam wiele osób, także zainteresowanych kopułami, ekoosadami, z którymi na pewno będziemy w kontakcie, i na pewno jeszcze się spotkamy. Dziękujemy bardzo Mariuszowi za organizację oraz jego żonie za wspaniałe poczęstunki.

fot. Piotr Mazepa


Źródło: Osadnicy z Opolnicy.


 

Udostępnij na:

Kamila

Uwielbiam podróżować i poznawać nowych ludzi oraz eksperymentować w kuchni. Lubię inwestować swój czas w nowe, twórcze pomysły oraz dzielić się nimi ze wszystkimi. Przecieram szlaki i odkrywam nowe miejsca do których zapraszam wszystkich odważnych marzycieli.

Więcej postów

Tagged , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , .

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *