Mózg – eksperyment naukowy czy wskazówka życiowa?

pixbay.comKażdy z nas posiada umiejscowioną na szyi okrągłą głowę, pod którą znajdują się najważniejszy organ naszej cywilizacji, zwany mózgiem. Każdy go ma, ale jak z doświadczenia wiem, nie każdy z niego korzysta. Nasze możliwości to ok 10% jego pełnej mocy, natomiast delfiny korzystają z 20%. Ile trzeba mieć aby żyć w zgodzie z naturą?

Osobiście uważam, że cała przyroda, która funkcjonuje na naszej planecie obchodzi się bez tak cenionego przez nas „rozwiniętego rozumu”. Działa instynktownie, zwierzęco z chęcią powiększania swojego gatunku. Jest w tym też dużo miłości, czułości i oddania kochanej istocie po wsze czasy. W przyrodzie zawsze to samiec stara się o względy samicy, wygrywa najsilniejszy, najbardziej poradny osobnik. Natomiast nie wiem, czy w przyrodzie samica też walczy o względy samca, znam przypadek tylko potrzeby do rozmnażania i jego konsumpcji, a czy istnieje jeszcze jakiś?pixbay.com Co się dzieję gdy samiec wygrywa i ma możliwość zalotów i przebywania z samicą? Ona widząc zwyciężonego i odważnego samca, otrzymuje od niego w prezencie bezpieczeństwo. Już wie, że ten o to samiec uratuje i zawsze stanie w jej obronie, to cieszy i pozwala samicy na kreowanie potomstwa. Partnerzy często są ze sobą do końca, chyba że pojawi się inny zainteresowany samiec. Wtedy myślę, że samica oprócz rozegranej walki poczuje czy chce być z nowym osobnikiem.pixbay.comDlaczego o tym piszę? Bo ten świat ma jedną zasadę, do której stosują się wszystkie gatunki zwierząt i roślin. To pozwala na utrzymanie równowagi życiowej na naszej planecie oraz na rozwój potomstwa czy roślin, najzdrowszych i najsilniejszych. Ta zasada, z którą wszyscy w zgodzie żyją i nikt nie ma do niej zastrzeżeń. Świat zwierząt jak i świat roślin, żyją ze sobą w zgodzie, łączą się w grupki, gdzie mają swojego przywódcę, najstarszego lub najmądrzejszego. Jedni jedzą rośliny, a drudzy mięso, inni czerpią z tego co jeszcze daje nam natura. Szanują siebie nawzajem i akceptują, nic więcej nie potrzebują do szczęścia. Tak od pokoleń funkcjonuje życie ziemskie, w zgodzie, w tym czerpiąc korzyści z urodzaju jakie przynosi nam ziemia.pixbay.comA co by było, gdyby tym wszystkim zwierzętom, a nawet bądźmy myśli futurystycznej, i roślinom, dać mózg? Hm… co wtedy zaczęło by się dziać? Moim zdaniem, zaczęły by się podziały. Tak jak ma to w świecie człowieka, gdzie można osobnika tego samego gatunku podzielić na tysiące części. Przecież, dzieli się nas na: narodowości, wyznanie religijne, odżywianie, idee, poglądy, status majątkowy, status umysłowy, seksualny itp. W tym wszystkim, zapominamy albo jest to już nie istotne, że jesteśmy ludźmi, którzy rozumieją, czują i potrzebują miłości i bliskości z przyrodą, a najbardziej ze swoim gatunkiem. Indywidualność, wyścig szczurów, prywatne, zamknięte osiedla itp. są bardzo promowane przez naszą, dzisiejszą, rozwiniętą cywilizację.pixbay.comA to jest nic, w porównaniu z tym co robimy naszej planecie, naszemu miejscu zamieszkania, czy po prostu naszemu domowi. Brak przynależności do środowiska, poszanowania i akceptacji innych jest tragiczna. Wycinamy piękne lasy, aby móc na czym usiąść, wprowadzamy spaliny aby móc siebie wozić, niszczymy naturalne jedzenie aby odżywiać się chemią, składającą się z całej tablicy Mendelejewa. Czy my chwilami wpuszczamy do naszej głowy, gdzie mieści się tak zwany mózg i zastanawiamy nad tym wszystkim. Czuje, że co raz więcej osób tam zagląda, ale co potem?pixbay.comDlatego zastanawiam się czy my nie jesteśmy, czasem jakimś ukrytym i rozrywkowym eksperymentem naukowym innych cywilizacji? Przecież, nie pasujemy do mieszkańców ziemi, zachowujemy się całkowicie odwrotnie, zaburzamy tym samym jej równowagę. Myślę, że ktoś się nudził i dodał kilka kropelek mózgu aby rozwinąć akcję ziemską.pixbay.com

Przykładem, na prawdę pięknych, kochanych i bardzo mądrych istot, są delfiny. Zaskakują swą inteligencją nawet człowieka, który myśli że pozjadał wszystkie rozumy. Jedyna żywa istota, która wykorzystuje mózg lepiej niż my, to delfin. Czy my możemy też tacy być jak delfiny? Czy ilość tych komórek, które wpływają na rozumowanie, myślenie jest tak bardzo istotna, aby zacząć czuć drugą istotę? Przecież każdy chce miłości, to dlaczego jej nie ma?pixbay.comBardzo popieram to co mówi Bashar, gdyż jego przekazy są mądre i proste, opierające się na miłości do wszelkiego życia. Może właśnie my sami sobie robimy ten eksperyment, aby wydostać się ze swoich wszystkich, narzuconych, nabytych przez całe życie przekonań? Myślę, że celem człowieka jako istoty świadomej jest uwolnienie się ze wszystkich schematów ziemskich i poczucie się integralną częścią, nie tylko ziemi, ale całego wszechświata. Co za tym się kryje?pixbay.comAkceptacja i szacunek dla życia na naszej planecie. Jest to planeta mądrych jak i kochanych drapieżców, którzy swą naturą regulują istnienie wszystkich mieszkańców. Z nich powinniśmy brać przykład. Poznanie jej, zrozumienie i uszanowanie, wyzwala nas z wszelkich podziałów i ograniczeń, a akceptacja pozwala wyjść na wyższe wibrację, gdzie domem jest wszystko co istnieje. pixbay.comMoim marzeniem jest stworzyć takie miejsce, gdzie powrócimy do pierwotnych zachowań występujących w naturze. Ona sama będzie Nas regulowała i sama będzie o Nas dbała, gdy tylko podejdziemy do niej z czułością i miłością. Okrągłe Miasteczko jest po części jednym z etapów powstania takiego miasta, aby świadomie korzystać z tego co mamy pod tą naszą kopułką. Wiem, że powrót do kamienia łupanego nie jest możliwy, ale czuję też, że nie o to chodzi aby się cofać, jeśli wszystko wkoło się rozwija. Myślę, że świadome podejście do życia we wszystkich jego aspektach zmieni nasze postrzeganie i przy zastosowaniu nowych technologii, przywrócimy wszystko do życia. Istotne, jest też, tak jak mówi Bashar, skupianie się na tym czego chcesz i to zaczyna się objawiać w naszej rzeczywistości.pixbay.comZatem ja chcę aby w mojej rzeczywistości, panował na całej ziemi pokój i dobrobyt surowców. Aby ludzie byli względem siebie jak i otaczającego ich świata, życzliwi, dobrzy i kochani. Wszystko co łączy, powróciło na swoje miejsce i było najistotniejszą receptą na życie. Aby nowoczesne technologie oczyściły nasz świat z podziałów i stworzyły nowe warunki, rozwiązania sprzyjającej życiu każdej istocie ziemskiej na tej planecie. To moja rzeczywistość, którą ja kreuje, jeśli chcesz się dołączyć i stworzyć ten piękny świat, to zapraszam. Każda świadomość wzmacnia realizację tej rzeczywistości, dlatego każde wsparcie z waszej strony jest niesamowitą dawką pozytywnej energii, za co z głębi serca bardzo dziękuję.pixbay.com

Udostępnij na:
Follow by Email
Facebook
Google+
http://okraglemiasteczko.net/blog/2015/01/mozg-eksperyment-naukowy-czy-wskazowka-zyciowa/
Twitter
SHARE
Kamila

Kamila

Uwielbiam podróżować i poznawać nowych ludzi oraz eksperymentować w kuchni. Lubię inwestować swój czas w nowe, twórcze pomysły oraz dzielić się nimi ze wszystkimi. Przecieram szlaki i odkrywam nowe miejsca do których zapraszam wszystkich odważnych marzycieli.

Więcej postów

Tagged , , , , , , , , .

4 Comments

  1. Niestety nie jest tak, jak to opisujesz. Natura z pewnością jest samoregulującym się mechanizmem, ale daleko jej do dbałości o cokolwiek i kogokolwiek. Ponad 90% gatunków tutaj żyjących wyginęło i nie jest to winą człowieka – po prostu ziemia to niezbyt przyjazne miejsce. W naturalnych warunkach niewiele zwierząt, w tym człowiek dożywa starości.

    Co do wykorzystania mózgu, to jest to już oczywista nieprawda – korzystamy z całego mózgu, musimy ponieważ mózg odpowiada nie tylko za myślenie, ale także za procesy fizjologiczne. Gdyby jakiś obszar nie był wykorzystywany zwyczajnie obumiera. Delfiny nie są ani trochę mądrzejsze od nas i pomijam tu nawet kwestię, że nie umiałyby dodać jeden do jednego. Jak inne stworzenia potrafią być bardzo brutalne, także względem człowieka.

    Fajnie byłoby zrobić coś nowego, innego, ale jeśli już się to robi, to nie powinno się tego konstruować na mitach i przekłamaniach. Proponuję podejść poważnie do Teorii Ewolucji, zając się jakimiś opracowaniami naukowymi, bo opieranie się na fantastyce nic nie da. Powstanie tylko kolejna odmiana jakiejś tam sekty, która nie przyjmuje do wiadomości faktów.

    • Dzięki za Twoją opinię.
      Jak piszesz: „Natura z pewnością jest samoregulującym się mechanizmem, ale daleko jej do dbałości o cokolwiek i kogokolwiek.”. Widzę tutaj sprzeczność, samoregulacja to jest właśnie dbanie, dbanie o to aby gatunek był silny i zdrowy. Np. jak się nam urodziły trzy kózki i trzecia była słaba, to została przez matkę odrzucona. Czyli wg mnie uruchomił się mechanizm samoregulacji, tj. dbania o zdrowe osobniki. W naturze nie ma miejsca na słabe osobniki, które są automatycznie „sprzątane” przez drapieżniki. Stado jest tak silne jak jego najsłabszy osobnik. Ludzie też przejawiali podobne zachowania, np. Spartanie. Obecnie nasza cywilizacja podtrzymuje, niestety głównie sztucznie, życie w chorobach, zamiast utrzymywać naturalną, silną odporność. Jeśli uważasz, że natura nie dba o nikogo, bo pozwala by życie zjadało życie to może nie wziąłeś pod uwagę, że życie zjada życie po to by dalej żyć? Cała przyroda ożywiona: bakterie, grzyby, rośliny, zwierzęta, ludzie to wszystko żyje i ciągle przekazuje życie.

      Jak piszesz: „Ponad 90% gatunków tutaj żyjących wyginęło i nie jest to winą człowieka ? po prostu ziemia to niezbyt przyjazne miejsce.”. Wg mnie Matka Ziemia daje życie i je odbiera, sprawiając, że życie się dopasowuje i rozwija. Dzięki naturze i przyrodzie życie jest możliwe. To ciągły cykl, wszystko nieustannie się zmienia, ale to nie znaczy, że to jest miejsce nieprzyjazne. Wg mnie Ziemia to wręcz idealne miejsce do istnienia i ewolucji życia. Jest tak idealnie przyjazne, że wręcz zakwitło życie „miliardów” różnorodnych gatunków roślin i zwierząt.

      „W naturalnych warunkach niewiele zwierząt, w tym człowiek dożywa starości.”. Zastanawia mnie, co to jest życie w naturalnych warunkach? Mam wrażenie, że piszesz o sytuacji, że jest sobie człowiek sam w dziczy i nie dożyje starości bo, np. zje go tygrys. Dla mnie są ludzie, którzy żyli i żyją w naturalnych warunkach, jak np. Indianie ameryki północnej czy obecnie południowej. Dożywają tam starszego wieku, ponieważ właśnie żyją w naturze, dbają o siebie, żyjąc w grupie wielopokoleniowej. Nawet teraz łączymy się w miasta i wsie, różne wspólnoty mieszkaniowe, poczynając od rodów, grodów, tylko już chyba zapomnieliśmy po co. Przyroda wymaga od nas siły, mądrości, odpowiedzialności, a siła jest w grupie, dlatego zwierzęta jak i my ludzie, łączymy się w stada, plemiona. I to jak mądre jest plemię decyduje o jego przetrwaniu. Mądre plemię powinno też dbać o starsze osobniki, jako doświadczone, cenić ich mądrość, dlatego też powstawało coś takiego jak starszyzny, „mądre głowy” plemienia.
      Inna sprawa, że to dzięki życiu w zgodzie z naturą, połączeniu z nią, możemy dożyć starszego wieku w zdrowiu. Obecna cywilizacja odchodzi w świat sztuczny, w oderwaniu od natury, wręcz izolując się od niej tworzy sztuczną, skomplikowaną, z centralizowaną machinę systemu, w którym wystarczy niewielka awaria by ucierpiały masy ludzi, np. awaria prądu czy wody. Tak mocno ten system potrafi uzależnić, że nagle okazuje się, że dochodzi do kataklizmów i klęsk, bo ludzie sami nie mają jak zaspokoić podstawowych potrzeb życiowych. Z drugiej strony wykorzystując różne siły przyrody i technologię już teraz potrafimy stworzyć środowisko podtrzymujące i wspierające życie, które jest samowystarczalne i dużo bardziej bezpieczne właśnie dzięki poleganiu na naturze i jej naturalnych energiach.
      Poza tym są też stare zapiski, które głoszą, że ludzie w naturalnych warunkach i po parę setek lat żyli, nawet i 900 lat.

      „Co do wykorzystania mózgu, to jest to już oczywista nieprawda ? korzystamy z całego mózgu, musimy ponieważ mózg odpowiada nie tylko za myślenie, ale także za procesy fizjologiczne. Gdyby jakiś obszar nie był wykorzystywany zwyczajnie obumiera.”
      Oczywiście, masz rację, z tymi 10% to mit. Chodzi mi po prostu o inteligencję, mądrość, rozwój ludzkiej świadomości, odkrywanie nowych obszarów. Np. delfiny posiadają zdolności echolokacyjne i nie potrzebują do tego obliczeń arytmetycznych, ani budowania sobie osobnych urządzeń. Pomyśl co by było gdybyśmy rozwinęli w sobie takie możliwości, jak np. telepatia, czyli odczuwanie tego co inny człowiek, zwierzę czy roślina. Łączenia się bez internetu czy telefonów, na innych obszarach świadomości.

      „Delfiny nie są ani trochę mądrzejsze od nas i pomijam tu nawet kwestię, że nie umiałyby dodać jeden do jednego. Jak inne stworzenia potrafią być bardzo brutalne, także względem człowieka.”
      Ja tam nie będę oceniała kto jest mądrzejszy bo i po co. Wiem tylko, że to inteligentne stworzenia uznawane za „osoby”.

      „Fajnie byłoby zrobić coś nowego, innego, ale jeśli już się to robi, to nie powinno się tego konstruować na mitach i przekłamaniach. Proponuję podejść poważnie do Teorii Ewolucji, zając się jakimiś opracowaniami naukowymi, bo opieranie się na fantastyce nic nie da. Powstanie tylko kolejna odmiana jakiejś tam sekty, która nie przyjmuje do wiadomości faktów.”
      Proszę się tak nie przejmować, to tylko moje luźne wywody i przemyślenia, a nie nowa Biblia 🙂

  2. Jeśli w coś nie wierzysz to przynajmniej nie przeszkadzaj tym, którzy własnie to robią 😉

    Nie należy wytykać innym od mitomanów tylko dlatego, ze odważają się szukać rozwiązań, których świat pilnie potrzebuje. Budujmy modele dialogiczne a nawet polilogiczne bo tylko one są szansą na rozwiązanie problemów oraz budowanie konsensualnych warunków gdzie porozumienie transcenduje rywalizację i walkę o racje.

    Pozdrawiam serdecznie 🙂
    Bogdan

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *